Akrobacje sportowe i pokazy

Artur Kielak

Zacznijmy od pytania, które pewnie najczęściej słyszysz: jak zaczęła się Twoja przygoda z lotnictwem?
Artur Kielak, pilot XA41: Wychowałem się w miejscu bardzo mocno związanym z lotnictwem bojowym, czyli w Mińsku Mazowieckim, w którym od dziesięcioleci stacjonował 1. Pułk Lotnictwa Myśliwskiego „Warszawa”, a potem 23. Baza Lotnictwa Taktycznego. Jako mały chłopiec jeździłem tam oglądać samoloty. Bardzo mocno mnie to wciągnęło i postanowiłem, że chcę związać swoją przyszłość z lotnictwem. Od początku fascynowały mnie też akrobacje. Wiedziałem jednak, że najpierw należy nauczyć się zawodu – podstaw pilotowania, procedur, zdobyć uprawnienia i nauczyć się świetnie angielskiego. Kiedy miałem 24 lata, pewne doświadczenie za sobą oraz stabilną pracę, zapisałem się na trening akrobacji do Aeroklubu Śląskiego. Przez lata zdobywałem doświadczenie na różnych typach samolotów, szlifując swoje umiejętności oraz pracowałem nad swoim indywidualnym stylem. W akrobacji indywidualnej zawsze pasjonowała mnie „agresja i precyzja” i tak staram się latać w zawodach i pokazach lotniczych.

À propos samolotów, latasz XtremeAir XA41. Czy to jedyny egzemplarz w Polsce? Dlaczego wybrałeś akurat ten, bardzo wymagający samolot?
Jest to jedyny taki samolot jednomiejscowy w Polsce, natomiast są jeszcze trzy maszyny dwumiejscowe (XtremeAir XA42). Nie da się ukryć, że to niezwykle brutalny samolot, który ma ciężkie stery, co bardzo mi odpowiada. Na pewno trzeba mieć sporo siły fizycznej, aby latać nim agresywnie i precyzyjnie jednocześnie. Dlatego właśnie tak niewielu pilotów ze światowej czołówki akrobatów zdecydowało się na latanie tą maszyną. Byli to miedzy innymi moi przyjaciele: Eric Vazelle i Gerald Cooper, których zna każdy, kto potrafi rozszyfrować kod ARESTI. XA41 sprawia mi przede wszystkim dużo frajdy i jest niesamowicie mocno zbudowany, co zwiększa moje bezpieczeństwo w agresywnym pilotażu.

W opinii wielu widzów Twój ubiegłoroczny pokaz był jednym z najbardziej efektownych i zapierających dech. Czego możemy spodziewać się w tym roku podczas FAJERY? Czy zobaczymy nowy program?
Tegoroczny program będzie jeszcze bardziej agresywny. Nie zabraknie niezwykle trudnych i widowiskowych przelotów na małych wysokościach. Dodatkowo, ponownie planuję wspólny pokaz z pilotem samolotu Yak-3U. Zaprezentujemy więcej figur akrobacyjnych, mijanki na dużych prędkościach i loty w ciasnych szykach, co zawsze cieszy się dużym zainteresowaniem. Szczegółów nie chcę jednak zdradzać, zapraszam na pokazy!

Jaka figura, którą wykonujesz, jest najtrudniejsza i dlaczego? Która jest Twoją ulubioną?
Najbardziej lubię wykonywać beczki w różnych wersjach, czyli obracać samolot wokół jego osi podłużnej. To właśnie szybkie, agresywne i precyzyjne akcenty definiują i opisują najlepiej mój styl pilotowania. Najtrudniejsza figura to pętla beczkami, czyli wykonywanie pętli z jednoczesnymi obrotami wzdłuż osi podłużnej. To bardzo wymagająca figura, ponieważ trzeba precyzyjnie uformować kształt pętli, obracając się ze stałą prędkością niezależnie od prędkości samolotu, która cały czas zmniejsza się i zwiększa w trakcie nurkowania.

Podczas ubiegłorocznej edycji obserwowaliśmy Cię tuż po wylądowaniu. Widać było, jak wiele sił kosztował Cię tamten pokaz, wyglądałeś jak po solidnym treningu kardio! Z jakimi przeciążeniami mierzysz się podczas akrobacji? Do czego można to porównać?
Można porównać to do wejścia do bębna pralki i włączenia programu na 40 min (śmiech). Tak naprawdę jednak nie da się tego przyrównać do niczego dostępnego na ziemi, ponieważ nie jesteśmy w stanie wytworzyć tu ujemnego przeciążenia (siły działające w górę – krew napływa do mózgu pod dużym ciśnieniem – przyp. red. ). Taki pokaz faktycznie jest bardzo wymagający – błędnik szaleje, a mózg musi stale się do tego adaptować dostając co chwila silne strzały krwi przy przeciążeniach ujemnych a następnie duże odpływy w dodatnich. Musiałem przyzwyczajać mój organizm do takich wyczynów. Potrzebny jest długi trening, aby błędnik dobrze funkcjonował w tak ekstremalnej sytuacji.

Tegoroczna FAJERA zgromadzi spektakularną kolekcję samolotów z okresu II wojny. Za sterami której maszyny historycznej chciałbyś usiąść?
Jest jeden samolot z tego okresu, za którego sterami chciałbym usiąść – to Supermarine Spitfire. Latali nim m.in. piloci z Dywizjonu 303, z którym jestem bardzo mocno związany – latam nawet w jego malowaniu.

 

Model

XA41

Producent

XtremeAir GmbH

Kraj produkcji

Niemcy

Rok produkcji

2012

Producent silnika

Lycoming

Typ silnika

Lycoming AEIO-580 B1A

Moc silnika

315 KM

Prędkość max.

416 km/h

Zużycie paliwa

37 l / 1 h

Zasięg

1944 km

Pułap praktyczny

4 572 m

Rozpiętość skrzydeł

7,50 m

Długość

6,42 m

Wysokość

2,60 m

Masa własna

623 kg

Liczba miejsc

1 pilot

Lotnictwo i rekonstrukcje historyczne! Wyjątkowa impreza na Śląsku, która poruszy niebo i ziemię. Akrobacje powietrzne w wykonaniu asów lotnictwa, statyczne ekspozycje sprzętu z okresu I i II wojny światowej oraz rekonstrukcje bitew, w tym tych z okresu Powstań Śląskich na 100-lecie wydarzenia! W jednym miejscu, w jednym czasie, dla wszystkich! Przyjdź i spędź niezapomniany dzień z głową w chmurach! Świętuj z nami 100-lecie Powstań Śląskich!