Akrobacje sportowe i pokazy

Boeing Stearman N2S-3

Boeing Stearman o znakach SP-YWW został wyprodukowany 12.03.1941 roku i jest jednym z najstarszych samolotów zarejestrowanych w Polsce.

Egzemplarz o numerze seryjnym 75-1204 to wersja zbudowana dla Marynarki Wojennej o oznaczeniu N2S-3 z silnikiem Continental W670 i mocy 220 KM, który napędza drewniane śmigło MT. Cena zakupu wynosiła 6 591 $ (odpowiednik ok. 100 000 $ w dzisiejszej walucie).

Podczas służby dla US NAVY wykonywał loty w Kansas, Indianie oraz Teksasie. Ostatnie zapisy w dokumentacji prowadzą do bazy US NAVY w Corpus Christi w stanie Teksas, gdzie Stearman zakończył służbę 17.09.1944 roku. Po wojnie samolot został odkupiony od wojska przez firmę Desota Flying Service i wykonywał loty agrotechniczne w stanie Teksas. Po kilkunastu latach pracy polegającej na opryskiwaniu pól w okolicach Houston maszyna została zakupiona przez pilota – weterana II wojny światowej, który użytkował go prywatnie.

W 2009 roku kolejny właściciel, Thomas Newell, rozpoczął trwającą 3 lata kompletną renowację polegającą na remoncie silnika, wymianie elementów skrzydeł, montażu nowej instalacji elektrycznej, paliwowej oraz hamulcowej. Samolot został pokryty nowym płótnem, a wszystkie elementy płatowca wymieniono na nowe lub odtworzono według historycznej dokumentacji.

Stearman zadebiutował na polskim niebie wiosną 2014 r. Aktualnie samolot nosi barwy US Coast Guard.


Jest pan nowym właścicielem Stearmana, skąd decyzja o zakupie akurat tego samolotu?
Marek Forystek, adwokat z Krakowa, właściciel i pilot samolotu Boeing Stearman N2S-3: Kilka lat temu szkoliłem się w lotniczych akrobacjach i poszukiwałem do tego celu samolotu. Początkowo miałem składać Vansa RV-8, ponieważ na Extrę albo Sbacha po prostu mnie nie stać. Miałem już nawet wybrany model, silnik itd.

Przypadek sprawił, że kupiłem Stearmana. Byłem akurat na przeglądzie strukturalnymz Cessną, której jestem współwłaścicielem, i tam po raz pierwszy go zobaczyłem. Piękny, lśniący, w super stanie. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Nie mogłem spać po nocach, rozmyślałem o nim jak młody chłopak o dziewczynie.

Szybko dowiedziałem się, że jest na sprzedaż, ale przecież nie planowałem Stearmana. Trochę podrążyłem temat i gdzieś przeczytałem, że został zbudowany do szkolenia początkowego amerykańskich pilotów oraz jest zdolny do wykonywania podstawowej akrobacji. To mi wystarczyło, nie miałem i nie mam ambicji do latania akrobacji sportowej. Dla mnie frajdą jest zrobienie pętli na wysokości 3 000 stóp.

Ile jest latających Stearmanów w Europie?
Nie mam dokładnej wiedzy, ale słyszałem o kilkunastu sztukach.

W jakim stopniu samolot jest oryginalny?
Płatowiec jest oryginalny, natomiast odbudowywane było skrzydło. Oczywiście jest też nowe płótno. Silnik Continental W670-6N również jest oryginalny i po remoncie generalnym.

Jak to jest gdy lata się w kabriolecie? O czym należy pamiętać przede wszystkim?
O prognozie pogody. Oczywiście jest ważna dla każdego pilota, ale w moim przypadku deszcz może być bardzo problematyczny. Niestety czasami marznie się na trasie, nawet w lecie. Gdy zaczynałem latać Stearmanem, ubierałem lotniczą czapkę z epoki, ale szybko nabawiłem się problemów z uszami i zatokami. Teraz, gdy nie latam pokazów, mam ubrany hełm. Czapka jest już tylko na pokazy.

Pomimo tych niedogodności frajda jest wielka, nieporównywalna do latania w zamkniętej kabinie. To jak jazda na motocyklu.

Mówi się, że Stearman to Harley Davidson na skrzydłach.
Zgadzam się, jest bardzo dużo podobieństw. Obie maszyny mają piękny, niepowtarzalny gang silnika. Jest też charakterystyczny świst generowany przez końcówkę śmigła, która przy 2 200 obrotach na minutę, porusza się z prędkością zbliżoną do prędkości dźwięku. Dodatkowo wyczuwalny zapach spalin i wiatr we włosach.

Harley Davidson i Stearman trafiają chyba w gusta podobnej grupy odbiorców, o takim samym temperamencie. Gdybym dzisiaj miał kupować motocykl, z pewnością byłby to właśnie Harley, a nie ścigacz.

Jak lata się Stearmanem?
Doświadczeni piloci, z dużo większym nalotem na maszynach historycznych, mówią, że ten samolot „lata na skrzydłach”. To nie silnik jest najistotniejszym elementem całej konstrukcji, to nie on pozwala wykonywać akrobacje. Stearmana trzeba najpierw rozpędzić, tak, jak rozpędza się samochód zjeżdżając z górki. Silnik jest relatywnie słaby, maksymalna prędkość, jaką osiągniemy w locie trasowym to 80 węzłów. Tymczasem, aby wykonać podstawową akrobację potrzeba przynajmniej 90. Natomiast jest bardzo wdzięczny, super trzyma się na skrzydłach.

Miałem kiedyś okazję lecieć Extrą i pamiętam, że podczas robienia pętli koncentracja musiała być większa, strugi szybciej się odrywały. Stearman wybacza więcej, to przecież samolot szkoleniowy.

Podobno jest bardzo wymagający podczas startu i lądowania. Nie manewruje się nim najłatwiej na ziemi?
Nie do końca. Powiedziałbym, że manewruje się nim aż za łatwo, wręcz robi to samodzielnie, potrafi myszkować i jest bardzo czuły. To przypadłość wszystkich samolotów z tylnym kółkiem. Technika lądowania jest też nieco inna, chodzi o to, żeby złapać od razu trzy punkty (wylądować równocześnie na wszystkich trzech kołach – przyp. red.) i móc manewrować wykorzystując tylną oś. W przeciwnym razie nie mamy żadnej sterowności i samolot, jadąc po pasie, jest bardzo wrażliwy na powiewy bocznego wiatru, ponieważ jego powierzchnia boczna jest dosyć spora. Łatwo w takiej sytuacji o „cyrkiel” (niekontrolowany obrót samolotu – przyp. red.). Natomiast nie jest wredny, nie przepada tak łatwo na skrzydło jak np. Zlin 526F, na którym kiedyś się szkoliłem.

 

Model

N2S-3

Producent

Boeing Airplane Company

Kraj produkcji

USA

Rok produkcji

1941

Producent silnika

Continental

Typ silnika

W670-6N

Moc silnika

220 KM

Zużycie paliwa

60 l / 1 h

Zasięg

713 km

Pułap praktyczny

3800 m

Rozpiętość skrzydeł

9,81 m

Długość

7,54 m

Wysokość

2,8 m

Masa własna

878 kg

Liczba miejsc

1 pilot / 1 pasażer

Lotnictwo i rekonstrukcje historyczne! Wyjątkowa impreza na Śląsku, która poruszy niebo i ziemię. Akrobacje powietrzne w wykonaniu asów lotnictwa, statyczne ekspozycje sprzętu z okresu I i II wojny światowej oraz rekonstrukcje bitew, w tym tych z okresu Powstań Śląskich na 100-lecie wydarzenia! W jednym miejscu, w jednym czasie, dla wszystkich! Przyjdź i spędź niezapomniany dzień z głową w chmurach! Świętuj z nami 100-lecie Powstań Śląskich!