Akrobacje sportowe i pokazy

Maria Muś

Maria Muś jest 24-letnim zawodowym pilotem i instruktorem śmigłowcowym – na co dzień lata w prywatnej firmie na Bellu 427. Swoją przygodę z lotnictwem rozpoczęła w wieku 16 lat od licencji PPL oraz uprawnienia na śmigłowce wielosilnikowe. Następnie, zdobyła licencję CPL oraz zaczęła latać w Śmigłowcowej Kadrze Narodowej, a także uzyskała uprawnienia na Bölkow Bo 105. W 2017 roku spełniło się jedno z marzeń Marysi – w jej posiadanie wszedł wyjątkowy Bölkow, którego mamy okazję oglądać na wielu pokazach w Polsce.

W 2018 roku Marysia ukończyła Akademię Obrony Narodowej na kierunku lotniczym oraz zaczęła zdobywać sukcesy w sporcie śmigłowcowym – w załodze z Kubą Malcem zajęli 3. miejsce w Śmigłowcowym Pucharze Świata. Pomimo młodego wieku Marysia ma ponad 1500 godzin nalotu oraz wielkie plany na przyszłość – planuje zdobyć uprawnienia do latania w górach oraz do lotów według wskazań przyrządów. W sporcie ma zamiar znaleźć się w pierwszej trójce na Śmigłowcowych Mistrzostwach Świata, ale jej największym celem w życiu są akrobacje śmigłowcowe właśnie na Bölkowie.


Zacznijmy od podstaw. Mówimy śmigłowiec, czy helikopter?
Maria Muś, pilot Bölkowa Bo 105: To nie ma większego znaczenia. Helikopter jest określeniem bardziej potocznym.  Śmigłowiec to słowo polskie i używane głównie przez fachowców, ale ja na to nie zwracam specjalnej uwagi. Tak i tak jest poprawnie, nie popełnisz faux pas mówiąc helikopter.

Nie będę oryginalny, ale muszę zadać to pytanie: jak to się zaczęło? Pewnie słyszysz to pytanie przy każdej okazji…
Masz rację! Każdy mnie o to pyta (śmiech). Szczerze? Uważam, że to było przeznaczenie.

Ok, ale dlaczego nie był to np. samolot?
Na 16-te urodziny dostałam do ręki stery śmigłowca i zakochałam się od razu. Wysiadłam i wiedziałam, że to chcę robić w życiu. Następnego dnia zapisałam się na kurs.

Bardzo podobają mi się akrobacje samolotem, ale mój charakter zawsze pcha mnie w stronę rzeczy, które są mniej popularne, a najlepiej jak są jeszcze trudne. Dlatego chcę się doskonalić w akrobacji śmigłowcem.

Podobno pilotowanie śmigłowca jest trudniejsze od nauki latania samolotem. Czy to prawda?
Coś w tym jest. To nie przypadek, że szkolenie trwa dłużej.

Czy jesteś jedyną kobietą w Polsce, która wykonuje pokazy helikopterem?
Jestem nie tylko jedyną kobietą w Polsce, która wykonuje pokazy śmigłowcem, ale bardzo często jestem też jedyną kobietą za sterami jakiegokolwiek statku powietrznego podczas imprez lotniczych (śmiech).

Dlaczego akurat Bölkow?
Dla akrobacji! Tym śmigłowcem lata się bardziej jak samolotem, jest niezwykle wytrzymały, może wykonywać bardzo skomplikowane figury. Bölkow Bo 105 to już dosyć stara konstrukcja, ale gdy zadebiutował był bardzo nowoczesny. Pozostaje ponadczasowy.

Podobno można nim kręcić pętle (czyt. latać „do góry nogami”)?
Tak, to jeden z nielicznych śmigłowców na świecie, który jest do tego zdolny. By móc to robić trzeba spełnić dwa warunki. Pierwszy: muszą być zamontowane specjalne łopaty wirnika głównego. Te, które mam obecnie nie są do tego przystosowane, ale wymiana jest stosunkowo prosta. Drugie kryterium jest najtrudniejsze: trzeba mieć specjalne uprawnienia. W tej chwili na świecie jest tylko 4 pilotów Bölkowa, którzy mogą to legalnie wykonywać. Mam nadzieję, że w perspektywie kilku lat dołączę do tego grona i będę pierwszą kobietą!

Czy to jest jedyny egzemplarz w Polsce?
Nie, jest jeszcze drugi w Warszawie, certyfikowany jako specjalny. Służył w Bundeswehrze (nazwa federalnych sił zbrojnych Niemiec – przyp.red.).

Opowiedz coś więcej o Twoim egzemplarzu, w którym właśnie siedzimy.
To wersja cywilna, która ma ciekawą historię. Swój lotniczy żywot zaczął od latania w Afryce na misji humanitarnej w Sierra Leone. Spędził tam dwa lata. Po powrocie do Austrii, przez resztę czasu, służył jako lotnicza karetka.

Kupiłam go ze stosunkowo małym –  jak na swój wiek – nalotem tj. około 4,5 tys. godzin. Gdy spojrzysz na rynek wtórny to większość egzemplarzy, które są wystawione na sprzedaż, ma wylatanych po 15-16 tys. godzin, więc wyłowiłam naprawdę fajny egzemplarz.

W Europie dostępność tego modelu jest coraz mniejsza z dwóch powodów. Po pierwsze nie produkuje się już części, więc sprawne maszyny często służą jako „dawcy organów”. Drugi powód to moda, która zapanowała na te śmigłowce. Powoli są już traktowane jako klasyki.

Dlatego bardzo, bardzo oszczędzam mojego Bölkowa i nie przemierzam nim długich dystansów. Służy mi do pokazów, czasami latam z kamerą przy okazji eventów.

Wygląda jak nowy.
Jest świeżo po bardzo gruntownym remoncie. Został rozebrany do ostatniej śrubki, w całości pozostała tylko goła skorupa i płozy. Większa część remontu została wykonana w Czechach przez moich zaufanych mechaników serwisujących drugi śmigłowiec, który wykorzystuje w codziennej pracy.

No właśnie. Opowiedz czym się zajmujesz zawodowo.
Jestem pilotem komercyjnym, latam śmigłowcem dyspozycyjnym Bell 427. To praca na pełen etat, której mam sporo. Loty odbywają się głównie po Polsce, ale również w krajach ościennych.

Czego może spodziewać się nasza publiczność podczas FAJERY?
Pierwsza część pokazu odbędzie się na niskim pułapie. Zademonstruje typowe możliwości śmigłowca. Podczas drugiej części wzbije się wyżej i pokażę nieprzeciętny potencjał Bölkowa! To będzie fajny pokaz!

 

Model

Bölkow BO105

Producent

Messerschmitt-Bölkow-Blohm (MBB)

Kraj produkcji

Niemcy

Rok produkcji

1991

Producent silnika

Allison

Typ silnika

250-B20

Moc silnika

2 x 400 KM

Prędkość max.

270 km/h

Max. długość lotu

2,5 h

Zużycie paliwa

220 l / 1h

Zasięg

463 km

Prędkość wznoszenia

457 m / min

Pułap praktyczny

3048 m

Średnica wirnika nośnego

9,8 m

Długość

11,8 m

Szerokość

2,5 m

Wysokość

3 m

Lotnictwo i rekonstrukcje historyczne! Wyjątkowa impreza na Śląsku, która poruszy niebo i ziemię. Akrobacje powietrzne w wykonaniu asów lotnictwa, statyczne ekspozycje sprzętu z okresu I i II wojny światowej oraz rekonstrukcje bitew, w tym tych z okresu Powstań Śląskich na 100-lecie wydarzenia! W jednym miejscu, w jednym czasie, dla wszystkich! Przyjdź i spędź niezapomniany dzień z głową w chmurach! Świętuj z nami 100-lecie Powstań Śląskich!